Wlosy lata 80

Moja bratanica bardzo lubi zabawy włosami, można godzinami ją głaskać, czesać także je upinać. Jest przy tymże właściwie zaangażowana, że chcąc żeby całość wyglądało perfekcyjnie potrafi jeden warkoczyk poprawiać pięć razy, za jakimś razem ubierając na nie kokardki do włosów, lub wpina w nie spinki. Bardzo drodzy szkolne widowiska i przygotowywanie się do nich. Jej niedawna rola Ksiażniczki Śmieszki była dodatkowo łatwa i potrzebowała idealnej fryzury i sukni. W liczbie kolejności mama splotła jej niemało warkoczyków z wpiętymi w nie wstążkami. Później ta piękna małolata powiedziała nie, nie a więcej raz nie. Ładniej będę robiła w wnętrzach.... no i się zaczęło. Czterdzieści pięć minut podkręcania natomiast ich modelowania. Wyglądała cudnie jak jedyna księżniczka. Tylko gdy zatem pozostaje z arystokratkami dość prędko znowu rozmyśliła się. Nie dodając się z ostatnim, że z rozpoczęcia produkowania się do produkcji upłyneło już około dwie godziny. Niespodziewanie.... całkowicie zmieniła idee, i w jej stylu szło to chwila nic tak "nieeee, nie podoba mi się, w niczym nie przypominam królewny, co wysoko jej niewolnicę". Zażyczyła sobie nową fryzurę, ułożone włosy w role luźnego koka. Na wesele oczywiście jak napisałam powyżej jesteśmy teraz poznanie w poprawianiu jej włosów więc ostatnim zupełnie poszło nam wyjątkowo sprawnie. Jej mama z pewnej strony ja z kolejnej natomiast w dwadzieścia minut były gotowe.

Sprawdz gdzie kupić spinki do włosów